Grochówka

Teściu to prosty człowiek, ale strasznie wylewny. Gada jak nakręcony, jak polityk jakiś. Niestety często bzdury typu: – Pan Morawiecki to jednak mądry człowiek. Patrz Mariola jak on ładnie opowiada i zawsze taki uśmiechnięty. To mądry facet. Ogólnie jest pracowity i na swój pokrętny sposób to dobry człowiek. Pędzi bimber z grochu. Mocna rzecz. Wykręca… Czytaj dalej

Wczoraj wieczorem jeden z moich kotów zawinął się wokół mojej prawej stopy. Zrobiła to ona: czarno-ruda pijawka, z lśniącą sierścią. Uczyniła to w sposób bardzo charakterystyczny dla siebie. Na siłę, wbijając pazury w piętę i topiąc mały łeb w skarpetę. Druga: biało-ruda indywidualistka położyła się pod pachę również wbijając pazury, ale w żebra. Zakotwiczyły we… Czytaj dalej

Pusta noc

Koniec sierpnia 1978 roku był wyjątkowo upalny. Woda zniknęła z większości studni, rzeka przypominała niewielki, leniwie wijący się między łąkami strumyk, a przechodzące często nad wsią burze łamały drzewa i dachy drewnianych stodół. Ludzie mówili, że idzie kolejny koniec świata, że znów wojna będzie, że zło na kolanach weszło do wsi Stasi Sad. A teraz… Czytaj dalej

Zamawianie cz. 4

Kiedy batiuszka Tomasz przechodził przez drzwi domu babki, po wiosennej wichurze nie było śladu. W powietrzu roiły się drobiny piasku, które wymieszane z ciepłym słońcem opadały na ulice i podwórko. Wszedł cicho i od progu zaczął się witać: – Sława Isusu Christu. Babko jesteście? Babko? W domu panowała cisza, pachniało wypaloną świeczką oraz jakimś kwaśnym… Czytaj dalej

Zamawianie cz.3

– Razdziewaj jeho. Z góry bluzkie zdejmij i niech siedzi. A ty czekaj. Pilnuje derewi! Babka wyszła do izby obok i przyniosła ze sobą kawał białego, czystego płótna, kłębek czegoś co wyglądało na poplątanie nici, świeczkę i kubek z wodą. – To len. Jeszcze sprzed wojny. Kiedyś do ludzi ja jeździła, szukała takiego. Tylko to… Czytaj dalej

Zamawianie cz. 2

– Zmowa była taka, że ty mi już nikogo nie podsyłasz. Ani ja do ciebie nikogo. Po jaką cholerę nam teraz problemy. Mało ci? Czego ty jeszcze chcesz? Prędzej do ziemi trafisz, niż te wszystkie pieniądze wydasz. A jak co wyjdzie na jaw, to mnie z urzędu boskiego na pysk wywalą, a ty na pośmiewisko… Czytaj dalej

Zamawianie

– Ona nigdy na głos przy tobie nie będzie się modliła. Nigdy. Jedni powiadają, że z Bogiem trzyma. Dlatego cicho mówi, żeby inni nie słyszeli jak jej odpowiada. Gadają, że umie szeptać na odległość. I ten twój niemota, jest jak urzeknięte stworzenie, ona nie musi go wcale widzieć, żeby go wyleczyć. Ale ja za to… Czytaj dalej

W 108

Żebym wtedy miał aparat, to bym zrobił zdjęcie. Serię zdjęć. Nagrałbym go iPhonem w zwolnionym tempie. Żebym miał rejestrator umieszczony pod lusterkiem, to bym go śledził, wisiał na zderzaku, ustawiał się blisko na światłach, równał na dwupasmówce. Mercedes Benz W 108, kolor trochę biały, rdzawy, zażółcony, kolor powyginanych nadkoli, kolor okopcony spalinami, kolor topiącego się… Czytaj dalej

Wycackany

Coś mnie podkusiło, żeby wyjść z domu tak jakbym opuszczał go na zawsze. Rozmarzyłem się, że wesoło, nieświadomie ulatniam się stąd razem z korkiem samochodów, który ciągnie się do samej ul. Zjazd. Gdzieś w inny kraj, gdzie TIR-y wwożą same dobre rzeczy, bez chemii, gdzie nie ma ciuchlandów, kebabów, jednej cukierni, sklepów z nazwą centrum…… Czytaj dalej