Czerwony Mercedes klasy A powoli przetoczył się polną drogą i zatrzymał nad brzegiem rzeki. Wydawał przy tym różne dźwięki: od skrzypnięć przez piszczenie i uderzanie o siebie metalu. Zjadająca go od spodu rdza z daleka wyglądała na zabłocenie, ale mogę przysiąc, że coś z niego odpadło, po tym jak dwóch dobrze ”zrobionych” panów trzasnęło drzwiami…. Czytaj dalej