i jeszcze polukrowane, słodkie, ubabrane gorzką czekoladą słowa:   żebyśmy tak umieli wracać do siebie po kocich łbach ulic nazwanych imionami naszych kochanków   żebyśmy mogli odwiedzać siebie przechodząc przez drzwi ust bez pukania   żebyśmy mogli powodować bałagan wygniecionych dotyków wokół łóżka   żebyśmy mogli leniwie stygnąć po gorączce, która chce jeszcze więcej ciepłego… Czytaj dalej