to nie czas dla poetów

jałowy brak światłych słów – żarzą się tylko te energooszczędne,

rosną proste rymy, jak koń trojański bez nóg,

serwisanci zdań są dostępni online,

aplikacje do usuwania przecinków aktywuje się bez żadnych zgód

 

sztuka kochania zbudowana z ortografów i niezrozumiałych słów, 

nadmiar cierpienia nie zadziwia, bo to tylko medialny szum,

każda miłość czeka na rozwód, który rodzi się w bólu, a to już żaden cud

 

nikt już nie wierzy w słowo ostateczne,

w napisany ciemnością głęboki wers,

bez buntu, bez zarzewia świtu i kołyski nocy

wszyscy jesteśmy niezgubieni,

GPS-y w snach,

wiersze z SMS-ów

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *