Nadwrażliwość

Od tygo­dnia znów cier­pię na bez­sen­ność. Nie to żebym narze­kał, bo przy­zwy­cza­iłem się, tylko mam pre­ten­sję, do nie­któ­rych pro­du­cen­tów leków, że gwa­ran­tują sen, a nic z tego nie wycho­dzi. W sumie osoby cier­piące na bezsenność po pewnym czasie nie są w stanie stwier­dzić, czy bra­kuje im snu po to żeby nor­mal­nie funk­cjo­no­wać, czy zaczy­nają funk­cjo­no­wać nie… Czytaj dalej

przecież mógłbym wybebeszyć sobie serce, wysypać z niego kamienie słów, i popatrzeć w co się ułożą te wulkaniczne minerały rozmów, co mi przepowiedzą zimne, poklejone kiedyś gorącą krwią, przecież szczerze to robię bez proroczych snów, z wiarą, może z fusów powinienem wróżyć, może karty układać, Tarota stawiać, bo jak uszkodzę sobie serce to wypadniesz z… Czytaj dalej

Bez dotykania może być…

Panel ścienny serii Fastbo ma kolor ciemno czerwony, pokryty błyszczącym lakierem świetnie nadaje się do częstego zmywania, a przez to jest łatwy w utrzymaniu. Szafki kuchenne serii Metod są trochę jaśniejsze, pokryte farbą akrylową, które należy przecierać nawilżoną tkaniną, potem wycierać do sucha. Natomiast szafki podblatowe Metod / FÖRVARA są idealnie białe, śnieżne, wykończone lekkimi,… Czytaj dalej

Swobodny spadek

Nabyłem ostatnio chorobę. Nawet nie sądziłem, że to choroba ale jest zdiagnozowana, ma objawy i podobno wyleczalna. Nabawiłem się lęku wysokości. No właśnie, głupie strasznie. Może ktoś na mnie kaszlnął w windzie jakiejś, na schodach ruchomych, które wlokły ciała zakupoholików na kolejne kondygnacje centrum handlowego, albo barman podał mi niedomytą szklankę po ustach kogoś, kto… Czytaj dalej

wyświecenie

można już mówić o wyczerpaniu z energii, o awarii w fabryce ciała, bo dźwigi się wznoszą z ciężarem sumienia na linach gotowych do zerwania   podają betonowe słowa w sztywniejące spirale mięśni, a te na gwałt szukają ruchu, spazmów, drgania, a oczy nastawione na lęk wysokości poproszone o opuszczenie powiek, zdają sobie sprawę: to ciało… Czytaj dalej

Ultramaryna

Za kil­ka­na­ście dni do kin trafi film „Ostat­nia rodzina” w reży­se­rii Jana P. Matu­szyń­skiego, opo­wia­da­jący o losach rodziny wybit­nego pol­skiego mala­rza Zdzi­sława Bek­siń­skiego. Cze­kam na to, tro­chę z nie­cier­pli­wo­ścią, bo Bek­siń­ski jest mi wyjąt­kowo bli­ski, a dokład­nie to jego malar­stwo. Nie będę silił się na opis swo­ich ocze­ki­wań odno­śnie tego filmu, bo nie o to w tych sło­wach poni­żej cho­dzi. Malar­stwo Zdzi­sława… Czytaj dalej

nie jest łatwo wyprowadzić się z czyjegoś serca, spakować brudne myśli w próżniowe torebki, bo może się przydadzą, wyrzucić na śmieci przekleństwa, niech gniją, czułe słówka powkładać z powrotem w piosenki, niech trwają, wyjść praktycznie bez niczego wyjść na głupka, któremu wiara myliła się z nadzieją   zostawić uświnioną podłogę, wymazaną poplątanymi ciałami, brudem pocałunków, drżeniem… Czytaj dalej

Wojna na plastikowe noże

Wiśnia wiedział, że jeżeli się nie zjawi w umówionym miejscu, to Baran go znajdzie. Dziś, jutro, pojutrze, za tydzień, spotkają się. Wtedy on użyje siły, a Wiśnia dostanie w nos, pod oko, kopa w brzuch. Za niesubordynację, za niestawienie się w miejscu pracy, za nie podpisanie listy w tej zatęchłej kamienicy. Chłopak czuł, że to… Czytaj dalej

Jak smakuje masło z ryby?

Ostatnio przytrafiają mi się rzeczy trochę… dziwne. Dziwnie śmieszne i dziwnie straszne. Różowy czepek Znów zacząłem dbać o siebie. To już samo w sobie jest dziwne, bo zdrowy tryb życia znam tylko z kolorowych gazet. Ale stało się: dietetyczne posiłki, ciasto z marchwi, łatwo przyswajalne białko rozpuszczane w wodzie mineralnej, mleko prosto od krowy, koktajle… Czytaj dalej

Nieprawdziwie pusta jesień

– Myślisz, że tam jeszcze jest? – Co takiego? – No, nasze miasto. Ciekawe, czy tam jeszcze jest. Bo tutaj tak cicho, spokojnie, tak nieprawdziwie. Może coś się stało? – A co się mogło stać? Wybuchła wojna? Konflikt międzynarodowy i nasze miasto jest w jego epicentrum?  – Może być. Albo nawet gorzej. Coś wpuścili do… Czytaj dalej