Żeby nie kierunkowskazy, których jest tu pełno, podejrzewam, że wszystkie tutejsze drogi łączyłyby się w jednym miejscu. Wielkie asfaltowe lodowisko, z którego wylewa się droga na Banicę. Podróżując z przyklejoną głową do szyby zdaję sobie sprawę z tego, że ten który ma zaznać czegoś po raz pierwszy, nie powinien się spieszyć. Nie powinien wyobrażać sobie… Czytaj dalej

Pewna kobieta zbierała suche trawy. Potem je opłakiwała, a im odrastały pęki głów i znów stawały się piękne. Czasami przynosiła do domu kamienie z rzeki, które wkładała do serca. Te odpływały do jej stóp i tylko wtedy umiała chodzić na palcach po domu. Kiedyś założyła sukienkę, która zmokła na deszczu. Wtedy wyglądała na szczęśliwą, ale w końcu… Czytaj dalej

brakuje pokory tym co młodzieńczą butą w gniew się zamieniają   za to jest rozwaga, która drabiniastym wozem wraca pod kościoły   i jeszcze dzień jest złoty wypełniony mrozem co wyostrza zmysły wychodzącym w pole   wydobyci ze snów nie umieją inaczej tylko pracują w nocnej jeszcze ziemi zimnymi rękami

slippers

Czasami łapię się na tym, że idąc rano do kuchni bezwiednie zakładam jej kapcie. Szuram nimi po podłodze i nawet nie zauważam, że są za małe. Przyzwyczajam się do różowego koloru szybciej niż do jakiekolwiek innego. Gdy otwieram drzwi listonoszowi, nie mogę się nadziwić, że facet w różowych, damskich kapciach nie wywołuje niekontrolowanego, szyderczego uśmiechu,… Czytaj dalej

elephant

Dzieci potrafią zasypiać zupełnie inaczej niż dorośli. My przyjmujemy znane nam pozycje, podkładamy pod głowę wyprofilowane poduszki, musimy pachnieć świeżą pościelą. W cały proces zasypiania wplątujemy zimne napoje, które zabieramy do łóżka, kruszące się kanapki, czasami ziołowe tabletki na sen, aby spokojnie przetrawić noc. Dzieci wykazują w tym zupełną swobodę. Jakby nie znały jeszcze tych… Czytaj dalej

heat

tam, na ulicach w asfaltowych korkach topią się ludzie, a na krawężnikach psy przegryzają z nudów łapy   patrząc pod słońce płoną dachy, nieczynne kominy ratują się przed zawaleniem rzucając na ziemię liny z cieni, a szklane, jasne plamy wieżowców tracą jednolitość, bo zabiera je oddech zamroczonych klatek schodowych   białe kołnierze przestają być częścią… Czytaj dalej

nigdy ci nie powiedziałem, że znam się na uczuciach tak dobrze jak na wódce,   to samo upojenie tylko inaczej rozlewa się w ustach   a kiedy nic nie mówię, to płynę po rzece, która nie potrafi mnie zatrzymać   i czasami źle robię, bo odkryłem, że aby w ogóle coś poczuć to nie mogę… Czytaj dalej

nie mam pojęcia po co to robimy: łączymy serca przewodami niedokończonych zdań, żeby wywołać ożywiające wstrząsy    wszczepiamy bajpasy z czułych słówek, do innego organizmu, które wcale się nie przyjmują   dbamy o transporty krwi, która ma przemycać odrobiny tego co najważniejsze, a staje się niebezpieczna, bo rozrzedzona domysłami wywołuje zator, paraliż i niedowład ust… Czytaj dalej

Supły

Czasami porozrzucane ciuchy wyglądają jakby się do siebie przywiązały. Taką przyjaźnią szczenięcą. Poobgryzane guziki, nastroszone kołnierze, kieszenie rozciągnięte przez natarczywe szarpanie. Niejednorodna mieszanina tkanin i kolorów, molekularny kocioł nici, szwów, metalowych zamków nachodzących na siebie z każdej strony. Rękaw bluzki wetknięty w szlufkę spodni przypomina czułe objęcie. Rozkołysana spódnica leży trochę dalej, o jeden krok… Czytaj dalej

drzazgi chmur zapalone słońcem powodują wyłomy w niebie, a na ich końcach, tych co szorują o wierzchołki drzew tli się nadchodząca ciemność   i przez to rozdarte sklepienie pozbawione białego tynku gwiazd kapią popsute konstelacje prosto w wiosenną rzekę   w jej rozsypane włosy wpadają pasożyty błysków i lśnień przeobrażające się w odbicie   kłębi… Czytaj dalej