Nie stać mnie na wieczne pióro

Znów nasłuchałem się Walkiewicza, bo słowa w jego wydaniu ważniejsze są niż obraz. Stał na środku sali z poważną miną i opowiadał o swoim życiu, a ja go rozumiałem całkowicie. Śmiałem się z jego odważnych decyzji i nie dawałem wiary, że można je podejmować, ot tak, po prostu, zwyczajnie, wedle swoich myśli. Ma facet umiejętność mówienia i… Czytaj dalej

Żeby tak od razu, z tą szpicrutą

Przerzucam kanały w telewizorze. Nic ciekawego. Miazga obrazów: programy 34, 12, 131 szaleję z liczbami. Pożywka dla otępiałego mózgu. 42 HBO. Zaczyna się jakiś film. Pięćdziesiąt twarzy Greya. Myślę sobie, zostawię, nic lepszego mnie dzisiaj w nocy nie spotka. Czytałem kiedyś jakąś recenzję i słyszałem, że film na walentynki, zapchał wszystkie kina w Polsce. Podobno… Czytaj dalej

Komunikacja głosowa na małe odległości

Zasypiał. Mocno wciśnięta głowa w poduszkę topiła oddech. Chrapał tak głośno, że pies za ścianą szczekał za każdym razem jak tylko przeciągłe chrrrrrrrrr łamało struny głosowe i krtań. Trzy kontenery pralek, TIR lodówek, jeszcze coś drobnego – odkurzacze z Zelmera – wszystko wyładowane, równo ustawione jedno na drugim, przygotowane do przeszukiwania skanerami. W tonach to… Czytaj dalej

Szanowny Panie

Wyrósł mi synek. Dorósł cholera. Nawet nie wiem jak to się stało. Niebawem kończy prawo, a to jakimś cudem zawsze wchodziło mu do głowy. Rozumie logicznie paragrafy i rozdziały, prawo karne zna na pamięć, a ja co najwyżej przepisy drogowe. Nawet jeżeli bym coś przeskrobał, a on musiałby mnie bronić i tak bym nie wiedział… Czytaj dalej

Biorę udział w konkursie

Choć od niedawna nie mam słów, ale zgłaszam się do udziału w konkursie Blog roku 2015 w kategorii Pasje i twórczość. Link potwierdzający udział: http://www.blogroku.pl/2015/zgloszenie/16,1495,nie-mam-slow Głosowanie od 23.02.2016 roku.

Soli do spaghetti

Wietrzę w tym jakiś podstęp. Piszesz między wierszami o tym co nas łączy, płaczesz bo cię boli, bo nie możesz chodzić do sklepu w deszczu, a ja muszę zawsze. Dziwnie się zachowujesz, jesteś dla mnie miła, a potem tak dla przypomnienia dosypujesz soli do spaghetti i przesadzasz z serem, bo podobno tak najlepiej czuje się… Czytaj dalej

Zakłócenie stanu zdrowia

 Bezsenność Podobno nie można od tego umrzeć. Ale można się tam zgubić, zajść tak daleko, że powroty odbywają się przez te same weekendy, ten sam zapach, leniwy ruch godzin. Alternatywny świat pozbawiony logiki. Trochę zabawnie wykrzywiony, rozpruty alkoholem i pozszywany śmiechem. Nie sypiam z żadnymi myślami, nie mam żadnych wtrąceń w dzień, jednolicie wygładzone NIC…. Czytaj dalej

Brak mi czasu na książki

Staram się wrócić do książek, do ich zapachu, liter, rozdziałów, ale ciągle mam mało czasu. W tym śmietniku internetowych bzdur nie wychodzi mi czytanie ze zrozumieniem. Czasem jakiś blog spowoduję, że użyję wyobraźni, żeby nie zwariować. Wszystko ostatnio jest takie narodowe, przechrzczone miłością do ojczyzny, niezdrowe. Czytałem na jednym portalu krótką relację z antyKodu w… Czytaj dalej

Na noc, mocny alkohol pije się z czułością, testuje myśli procentami, wybiera najgłębsze nieśmiało ustami. Przed snem to zupełny poligon: przecinków, spójników, niedbały, tam nie ma miejsca na rymy, na coś czego nie znamy. A teraz mam niezłą zagadkę: kto komu dał czas na zabawę, na słowa bez pary, na pewność by dobrze trafiały.

Po omacku

Ostrym nożem wycinam tępe myśli, dłubię w głowie tym co powiesz, potem chcę ci coś zrobić, coś takiego żebyś nie mogła odchodzić. To przeklęte miasto ma mnie za głupka, stroi się w świetle lamp, płonie o północy nagimi ulicami, a ja znów się zgubiłem, po omacku, tuż za twoimi drzwiami. Wczoraj potknąłem się o słodki… Czytaj dalej