Witaminy nie pomogą

pospolite ruszenie w moim ciele, antyciała ukryte w okopach mięśni, szlaki żył zaminowane bakteriami, czerwone krwinki poszukują białych, wojna idzie, gorączka zmagań lecą pociski z antybiotykami, na pomoc, na ratunek rozpalonym policzkom, skórze oblanej łatwopalnym potem, pożar i wysoka temperatura, bo topi się szkło z domowymi syropami będą ofiary: postrzelone pomysły, kulawe zdania, bełkot rozerwanych zajadami… Czytaj dalej

Tresowana, wyszczekana

idzie ze mną, przy nodze ta męska, szowinistyczna świnia, tresowana, wyszczekana, wywącha wszelkie truflowe przyjemności, nawet bitą śmietanę, truskawki, wyżre wszystko, skubana…   smycz ma nabitą ćwiekami i lubi jak jej rozkazuję w języku niemieckim, a jakże, twardym tonem, żołnierską frazą: rozbieraj się, stawaj na baczność, świnio jedna, skubana…   teraz ją karmię słowami, dietetycznym:… Czytaj dalej

Wypisuję się

wypisuję się na stałe, narzucam na siebie apostazję od wina mszalnego, od nalewek robionych przez mnichów, od miodu pitnego, nie będę patrzył na kelnerki w przebraniu zakonnic, nie będę się spowiadał barmanowi, i wracał na kolanach do domu, zrywam z tą wiarą nieziemską, że kac uszlachetnia, że daje nadzieję na talent, bo mi się potem… Czytaj dalej

W obiektywie Carla Zeissa

wypadliśmy na zdjęciu nieswojo, ja pokruszony alkoholem, reszta wymięta późną sobotą, nie jestem już sobą, nieostro wymalowany pikselami, nie potrafię być użyty jednorazowo w wyjątkowych sytuacjach, jakbym miał na sercu napisane równo, wyraziście, stłucz w razie potrzeby, wtedy gdy się palą stosy fotografii, poparzyłaś mnie gorącymi słowami, i się do tego nie przyznajesz, ale ktoś… Czytaj dalej

Wyjmą ci kości

ktoś tu umarł z miłości, bo śmierdzi kłamstwami, ktoś się wyharatał ze zdjęcia starymi nożyczkami, co żeś chłopie zrobił? upadałeś na głowę i będą ci ją składać, będą grzebać w sercu, robić biopsję, będą hodować na szalkach Pietriego żywe kultury słów kocham cię, kocham, żeby zdiagnozować, że to było z zazdrości, będą ci wyjmować kości i… Czytaj dalej

Biorę udział w konkursie

Choć od niedawna nie mam słów, ale zgłaszam się do udziału w konkursie Blog roku 2015 w kategorii Pasje i twórczość. Link potwierdzający udział: http://www.blogroku.pl/2015/zgloszenie/16,1495,nie-mam-slow Głosowanie od 23.02.2016 roku.

Soli do spaghetti

Wietrzę w tym jakiś podstęp. Piszesz między wierszami o tym co nas łączy, płaczesz bo cię boli, bo nie możesz chodzić do sklepu w deszczu, a ja muszę zawsze. Dziwnie się zachowujesz, jesteś dla mnie miła, a potem tak dla przypomnienia dosypujesz soli do spaghetti i przesadzasz z serem, bo podobno tak najlepiej czuje się… Czytaj dalej

Zakłócenie stanu zdrowia

 Bezsenność Podobno nie można od tego umrzeć. Ale można się tam zgubić, zajść tak daleko, że powroty odbywają się przez te same weekendy, ten sam zapach, leniwy ruch godzin. Alternatywny świat pozbawiony logiki. Trochę zabawnie wykrzywiony, rozpruty alkoholem i pozszywany śmiechem. Nie sypiam z żadnymi myślami, nie mam żadnych wtrąceń w dzień, jednolicie wygładzone NIC…. Czytaj dalej

Na noc, mocny alkohol pije się z czułością, testuje myśli procentami, wybiera najgłębsze nieśmiało ustami. Przed snem to zupełny poligon: przecinków, spójników, niedbały, tam nie ma miejsca na rymy, na coś czego nie znamy. A teraz mam niezłą zagadkę: kto komu dał czas na zabawę, na słowa bez pary, na pewność by dobrze trafiały.

Po omacku

Ostrym nożem wycinam tępe myśli, dłubię w głowie tym co powiesz, potem chcę ci coś zrobić, coś takiego żebyś nie mogła odchodzić. To przeklęte miasto ma mnie za głupka, stroi się w świetle lamp, płonie o północy nagimi ulicami, a ja znów się zgubiłem, po omacku, tuż za twoimi drzwiami. Wczoraj potknąłem się o słodki… Czytaj dalej