Ostatnio grzebię w szaleńcach

Czasami zastanawia mnie, co musi się dziać w człowieku, który testuje zależności jednych od drugich, zarządza nimi, ubiega ich kroki lub je śledzi z dziwną przyjemnością. Co musi tam siedzieć, w tyle głowy, co się kłębi w zwojach elektronów, które przeskakując wzniecają rozdwojenie jaźni. Ktoś taki z czasem musi stworzyć swój własny świat, w którym… Czytaj dalej

A jak daleko jest do „Lezbony”? Cz. 1

Słyszę, że stoi za moimi plecami. Mlaska językiem, oblizuje brodę. Ma pewnie upaprane palce, słodkie paznokcie i wszystko co mogło się do nich przykleić czyli kurz, sierść kotów, swoje włosy. Pewnie się uśmiecha, a ja udaję, że jej nie słyszę. Mlask, mlask. Już wiem co to – wczorajszy lizak. Pewnie znalazła go gdzieś pod biurkiem…. Czytaj dalej

Wyjmą ci kości

ktoś tu umarł z miłości, bo śmierdzi kłamstwami, ktoś się wyharatał ze zdjęcia starymi nożyczkami, co żeś chłopie zrobił? upadałeś na głowę i będą ci ją składać, będą grzebać w sercu, robić biopsję, będą hodować na szalkach Pietriego żywe kultury słów kocham cię, kocham, żeby zdiagnozować, że to było z zazdrości, będą ci wyjmować kości i… Czytaj dalej

W aptekach zabraknie pitnego jodu

Pada już trzeci dzień. Ulice w nieładzie. Pełno brykających przez kałuże ludzi, jak płocha zwierzyna, na którą polują kierowcy bez wycieraczek. Zawsze ktoś się spieszy, unika kropel w biegu, ktoś szybciej chce wrócić do domu suchy, bez skazy. Ja pod parasolem, paruję oddechem. Krok w lewo, w prawo, mijam kogoś. Przede mną jakiś facet. Ma… Czytaj dalej

Nie stać mnie na wieczne pióro

Znów nasłuchałem się Walkiewicza, bo słowa w jego wydaniu ważniejsze są niż obraz. Stał na środku sali z poważną miną i opowiadał o swoim życiu, a ja go rozumiałem całkowicie. Śmiałem się z jego odważnych decyzji i nie dawałem wiary, że można je podejmować, ot tak, po prostu, zwyczajnie, wedle swoich myśli. Ma facet umiejętność mówienia i… Czytaj dalej

Żeby tak od razu, z tą szpicrutą

Przerzucam kanały w telewizorze. Nic ciekawego. Miazga obrazów: programy 34, 12, 131 szaleję z liczbami. Pożywka dla otępiałego mózgu. 42 HBO. Zaczyna się jakiś film. Pięćdziesiąt twarzy Greya. Myślę sobie, zostawię, nic lepszego mnie dzisiaj w nocy nie spotka. Czytałem kiedyś jakąś recenzję i słyszałem, że film na walentynki, zapchał wszystkie kina w Polsce. Podobno… Czytaj dalej

Komunikacja głosowa na małe odległości

Zasypiał. Mocno wciśnięta głowa w poduszkę topiła oddech. Chrapał tak głośno, że pies za ścianą szczekał za każdym razem jak tylko przeciągłe chrrrrrrrrr łamało struny głosowe i krtań. Trzy kontenery pralek, TIR lodówek, jeszcze coś drobnego – odkurzacze z Zelmera – wszystko wyładowane, równo ustawione jedno na drugim, przygotowane do przeszukiwania skanerami. W tonach to… Czytaj dalej

Szanowny Panie

Wyrósł mi synek. Dorósł cholera. Nawet nie wiem jak to się stało. Niebawem kończy prawo, a to jakimś cudem zawsze wchodziło mu do głowy. Rozumie logicznie paragrafy i rozdziały, prawo karne zna na pamięć, a ja co najwyżej przepisy drogowe. Nawet jeżeli bym coś przeskrobał, a on musiałby mnie bronić i tak bym nie wiedział… Czytaj dalej

Biorę udział w konkursie

Choć od niedawna nie mam słów, ale zgłaszam się do udziału w konkursie Blog roku 2015 w kategorii Pasje i twórczość. Link potwierdzający udział: http://www.blogroku.pl/2015/zgloszenie/16,1495,nie-mam-slow Głosowanie od 23.02.2016 roku.

Soli do spaghetti

Wietrzę w tym jakiś podstęp. Piszesz między wierszami o tym co nas łączy, płaczesz bo cię boli, bo nie możesz chodzić do sklepu w deszczu, a ja muszę zawsze. Dziwnie się zachowujesz, jesteś dla mnie miła, a potem tak dla przypomnienia dosypujesz soli do spaghetti i przesadzasz z serem, bo podobno tak najlepiej czuje się… Czytaj dalej