i pękła obłuda,

i wylała się brudna woda do picia,

i wyłączyli podsłuchy bez elektroniki,

i wymienili klucze w zamkach z piasku,

i płacą za każde prawdziwe zdanie ciężkimi oddechami,

bo to się wszystkim opłaca, 

bo karma wraca, ale ze łzami kogoś innego

 

przynajmniej jest prawdziwie

 

i liczą na kalkulatorach: 

ilość zdrad, fałszywych uśmiechów,

nieusprawiedliwionych wizyt w cudzym łóżku, 

a to nadal trwa,

i głuche telefony między rodzinami, 

i rozsiewanie plotek między wierszami,

tu liczy na szczerość, 

a plony kłamstw obfite

 

przynajmniej boli, ale jest prawdziwie

 

nie da oszukać się wszystkich,

nie da się stworzyć imitacji czystości

na bazie czarnego serca,

nie da się zamknąć milczeniem

wszystkich ust, które mówią

ile jest w tobie zła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *