Wczoraj wieczorem jeden z moich kotów zawinął się wokół mojej prawej stopy. Zrobiła to ona: czarno-ruda pijawka, z lśniącą sierścią. Uczyniła to w sposób bardzo charakterystyczny dla siebie. Na siłę, wbijając pazury w piętę i topiąc mały łeb w skarpetę. Druga: biało-ruda indywidualistka położyła się pod pachę również wbijając pazury, ale w żebra. Zakotwiczyły we… Czytaj dalej

już wiem, że wiatr ze wschodu nie jest zimny, rozrzuca ciepłe szczapy lodu, a te ogrzewają biebrzańskie rozlewiska   podnosi poziom wody, pcha w łąki czerwone soki zachodów słońca   nie jest zimny, nie wpada z rozpędu do ust, nie grzebie w kieszeniach płaszczy, nie rozbiera z liści drzew, nie łamie w kościach jak to… Czytaj dalej