mgła we mnie weszła i jestem zamglony, podszyty białą chustą wyszarpaną z nocy, zapastowany na przezroczysto, lśniący bez koloru zmieniony w mleko księżyca wlewane do koryta rzeki pełne brzegi, ja pełny, jasny, rozpędzony światłem zimny ogień skrzypiąca mgła jak śnieg, nadchodzi mróz świtu, ciekawe, co się stanie kiedy stopi się ta biel czy jeszcze zostanę… Czytaj dalej