mgła we mnie weszła i jestem zamglony, podszyty białą chustą wyszarpaną z nocy, zapastowany na przezroczysto, lśniący bez koloru zmieniony w mleko księżyca wlewane do koryta rzeki pełne brzegi, ja pełny, jasny, rozpędzony światłem zimny ogień skrzypiąca mgła jak śnieg, nadchodzi mróz świtu, ciekawe, co się stanie kiedy stopi się ta biel czy jeszcze zostanę… Czytaj dalej

Z natury, ale również przekonań jestem przeciwnikiem jakichkolwiek segregacji (może poza jednym, że ludzi trzeba dzielić na mądrych i głupich). Jednakże ostatnimi czasy ja oraz moi przyjaciele zostali wtłoczeni do kategorii “Słoik”. Uszczypliwości, złe słowa, próba poniżenia – sam nie wiem dlaczego. Jakoś tak wewnętrznie nie mogę pozostać obojętny. Chociaż do tego określenia za cholerę… Czytaj dalej