lubię jak przykładasz swoje stopy do moich pleców wygiętych w łuk, lubię jak przechodzą przez żebra do serca   wanna mojej krwi, kąpiel czerwonych ust, piana jęków do mycia oczu, szczotka zadrapań do rąk, do zaczesania resztek skóry  w gąbczasty uścisk   lubię jak się tam zamykasz mówisz: z zimna, mówisz: znikam, mówisz: nigdy cię… Czytaj dalej