Z cyklu – rzeczy dziwne, które mnie czasem spotykają

Idę sobie rano do pracy, mijam znajomy sklep, który jako jedyny w okolicy nadal ma zimne piwo (nie wiem dlaczego przyszło mi do głowy właśnie takie skojarzenie), rozkrzyczane dzieciaki, pada drobny deszcz i wydaje się, że się jeszcze nie rozwidniło – tak ciemno! Idę wolno i słyszę za sobą drobne kroki. Szybkie kroki. Szpilki wystukują… Czytaj dalej

lubię jak przykładasz swoje stopy do moich pleców wygiętych w łuk, lubię jak przechodzą przez żebra do serca   wanna mojej krwi, kąpiel czerwonych ust, piana jęków do mycia oczu, szczotka zadrapań do rąk, do zaczesania resztek skóry  w gąbczasty uścisk   lubię jak się tam zamykasz mówisz: z zimna, mówisz: znikam, mówisz: nigdy cię… Czytaj dalej