od nowa powinno żyć się bez śmierci, jak z wyłączonym cieniem, z ulubionym cukierkiem o smaku skóry, co rozpuszcza się w kieszeni by nadal być ciepłym   bez równowagi  po cienkiej linie chodników, boso w góry klatek schodowych, do wind mających jeden przycisk dla niewidomych podpisany: dom   w kolejkach po świeże kości do zmielenia, … Czytaj dalej