nie jest to taka lekkość co zmienia się w spokój, trochę jak płytki sen spadający w głąb nocy, nie ma to blizn ani ran tylko przesiąknięte bandaże kryjace nieudaną zamianę czarnej krwi w bordową nie czuje tego, nie zmienia mnie w innego, nie buduje we mnie dróg uporządkowanych w skrzyżowania, nie ma we mnie kształtu… Czytaj dalej