przecież mogę się mylić, mogę nie mieć racji, bo zwątpiłem wetkany w zapach palonego drzewa wzruszam się bursztynowym iskrami, są lekkie, łzy, które świecą pożarami a nad szarymi szczapami, ciepły trzask, prosi o grawitację dla ognia, drga, pełznie, raczkuje między kolejnymi dźwiękami gasnę rozsypany w popioły, zabarwiam powietrze węglem, i w ciemnościach jestem jedynym filarem,… Czytaj dalej