lok

zostawiła mu tyle włosów leżących na zlewie, że pomyślał: odłożyłaś je na później przez zwykłe roztargnienie   ciemny wir pełen pojedynczych strumieni, wilgotnych sznurów zwisających na białym brzegu, macek lepkich z rozdwojonymi końcówkami, bez szans na to, że wylądują jeszcze kiedykolwiek w jego ustach   zastanawiało go czy ma je wepchnąć w czarną dziurę odpływu czy zostawić, żeby… Czytaj dalej