przez niedomknięte żaluzje dociera światło w jasnych pasach   tnie w równe plastry stopy zawinięte w sen   rozłupanemu w ten sposób wypada zamknąć oczy, żeby nie patrzeć przez piekący kryształ potu   to cholernie boli kiedy echo słońca powtarza cięcia napuchniętym ciepłem szyby   niby to żaden wysiłek leżeć w koleinie łóżka   niby to… Czytaj dalej