Pawilon dla pand uczących się żyć dziko

Nie miałem pojęcia co to znaczy samotność. Co to znaczy mieć wreszcie święty spokój, który wcale nie jest święty. W byciu samemu nie ma nic świętego, ani męczeńskiego, przewrotnego czy też bohaterskiego. To tylko moment, w którym wszystko się zatrzymało. Z przerażeniem patrzę na swój pusty pokój, który  przypomina mi pawilon dla zwierząt. Pawilon dla… Czytaj dalej

Noc

Czasami noc jest tam tak głęboka, że ma się wrażenie, iż samemu staję się ciemnością. Elastycznym odmętem, w którym odbijają się różne dźwięki. Bynajmniej nie jest pusta. Jest przesiąknięta ciepłym wiatrem i szumem rzeki. Wywołuje zawrót głowy i uczucie podobne do tego, gdy zbyt szybko się wstanie. Traci się orientację, prawie upada, a przed oczami… Czytaj dalej

w kartonach leżakują czarno-białe kształty   stykają się ze sobą błyszcząca powierzchnią, która pozwala im na pokonywanie grawitacji   ubrane w lekkie rozmycia przedstawiają zmarnowane spojrzenia   zdjęcia zapełnione konstelacjami zamkniętych oczu, przez które widać tylko to, czego się kiedyś nie chciało   młodość utrwalona mignięciem wsiąkła w papier, którego rogi zaczynają dążyć do siebie,… Czytaj dalej

przez niedomknięte żaluzje dociera światło w jasnych pasach   tnie w równe plastry stopy zawinięte w sen   rozłupanemu w ten sposób wypada zamknąć oczy, żeby nie patrzeć przez piekący kryształ potu   to cholernie boli kiedy echo słońca powtarza cięcia napuchniętym ciepłem szyby   niby to żaden wysiłek leżeć w koleinie łóżka   niby to… Czytaj dalej