Urodziłem się w upalne lato, a kilka miesięcy później przyszła zima stulecia z tumanami śniegu, który zabetonował sobą cały kraj. Jeżeli miałby nastąpić kiedyś arktyczny koniec, to podobno tak właśnie by to wyglądało. Urodzony w roku, w którym przeprowadzono symulację końca świata. Nie pamiętam, ale… może było to jakoś tak. Lawiny uderzają z nieba. W… Czytaj dalej

moon

że ci się nie znudzi odstawać tak martwo od chmur napęczniałych deszczem   że ci jest tak łatwo kręcić gęstą watę mgieł na gałęziach drzew   że tak głupio spadasz z barykady bloków, na szpikulce anten przebity jak owad   że się zakraplasz jak sen w puste ulice i śnić będą o tobie tylko wygaszone… Czytaj dalej

Są takie słowa, które wypowiedziane tracą na lekkości. Siermiężne, poupychane w inne metaliczne dźwięki zdają się być nieprawdziwe. Przygotowane do wyplucia, znikają usłyszane tylko raz i nie są nawet echem innych. Są też takie, których boję się wypowiedzieć, bo czasami słowa zmieniają wszystko. Najlepsze to te napisane. Są takie jakie powinny być. Zaułki końcówek, odpowiednio… Czytaj dalej