Vide

za krótka ta noc dla mnie,

za wąska w talii,

mieści mi się w dłoniach,

ze wszystkimi swoimi krągłościami ulic,

z szeleszczącą sukienką przedmieść

 

weszła spacerem

w stężały, asfaltowy układ kostny,

chyba kuleje,

to przez bóle fantomowe,

przez ucięty dzień

 

i nie pomaga akupunktura setek lamp,

homeopatyczne blaski-cienie,

bo pojawiają się pierwsze skurcze…

z wypalających żarówek,

rodzi się jeszcze większa ciemność

 

mam wrażenie,

że już się skończyło

jej rozkojarzenie,

jej amok,

jej prześwietlenie…

2 Comments Vide

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *