Mam problem ze słowem

Ostatnio w książce Herty Müller przeczytałem takie słowo – skochany. Nie wiem dlaczego, ale różnie je interpretuję. Skochany, czyli jaki? Zmęczony kochaniem, czy raczej odwrotnie, zamęczony miłością drugiej osoby? A może taki, który jest w czyimś sercu na zawsze – skochany na jego dno, zepchnięty tam wielkim uczuciem? Zawsze wydawało mi się, że opowiadanie o… Czytaj dalej