To przez przypadek

Podsłuchuję. Przypadkowo. Czasami. Jak mi się zdarzy. Dzisiaj mi się zdarzyło, ale nie chciałem. Wracam z pracy, pod czarnym parasolem, jak pod ciemną chmurą. Duszno tam, błyski, deszcz myśli, obraz przede mną śnieży olbrzymimi kroplami. Kątem oka dostrzegam dwie panie. Starsze kobietki. Stajemy razem na przejściu. One pod kwiecistymi parasolami. Wiosenna łąka, cała, idealna, bez… Czytaj dalej