ten sweter niebawem się na tobie rozpadnie, bawełniane nici zastąpią ci włosy, a powstały kołtun, nieznośnie zapleciony w warkocz stanie się problemem dla moich palców   nie mam pojęcia jak się wydobywa wstążki włosów z miękkich neonów włóczki   pewnie w skupieniu, odwieszając na ramionach spracowane palce   żeby tak mieć zapasowe dłonie trzymane w formalinie… Czytaj dalej

Talizmany

pod nogami leży truchło, gnijącą skórą obciągnięte kostki słów, pazurki stępione bo wlokłem je za sobą po szutrze i bagnach, jakbym chciał zachować na potem, zagrzebać bezczelnie w ziemi niepsujących się pomysłów bezwładnie lejące się ciało, uderza podstawą czaszki w metafory, w porównania, dwie rączki skrzyżowane na piersi, w które nie uda się włożyć świeczki… Czytaj dalej