Foto-wrzuto-web

Nie lubię optymistów. Pachnie im z ust miłymi słowami. Jak tylko się odezwą, to w jedną nutę: mamy ładny dzień, może będzie padać, ale chyba się rozpogadza, szczęście dzisiaj miałem, wygrałem dwójkę w Totka, moja żona to już nie anioł, to archanioł, tak ciężko pracuję i inne takie. Wszystko w błękitach, w różu, jak niezmywalna… Czytaj dalej