A jak daleko jest do „Lezbony”? Cz. 1

Słyszę, że stoi za moimi plecami. Mlaska językiem, oblizuje brodę. Ma pewnie upaprane palce, słodkie paznokcie i wszystko co mogło się do nich przykleić czyli kurz, sierść kotów, swoje włosy. Pewnie się uśmiecha, a ja udaję, że jej nie słyszę. Mlask, mlask. Już wiem co to – wczorajszy lizak. Pewnie znalazła go gdzieś pod biurkiem…. Czytaj dalej

Wyjmą ci kości

ktoś tu umarł z miłości, bo śmierdzi kłamstwami, ktoś się wyharatał ze zdjęcia starymi nożyczkami, co żeś chłopie zrobił? upadałeś na głowę i będą ci ją składać, będą grzebać w sercu, robić biopsję, będą hodować na szalkach Pietriego żywe kultury słów kocham cię, kocham, żeby zdiagnozować, że to było z zazdrości, będą ci wyjmować kości i… Czytaj dalej