Nie chodź na SALE!

Rzadko bywało, że Maniek szczerze opowiadał o swoim życiu. O wódce, kobietach, pracy jak najbardziej, ale o tym jak spędza wolny czas lub dlaczego ubrał się w czerwony podkoszulek córki z napisem Wampiriada 2015 to raczej nigdy. Aż  pewnego wieczoru napiliśmy się wódki. Maniek jest facetem, który wg mnie nie okazuje żadnych uczuć. Ma przyklejony… Czytaj dalej

W Czarnej Białostockiej wieże cerkwi przypominały mi rozpalające się ognisko. Złoty dach zabierał całą uwagę, ale oddawał ją po chwili i patrzyłem swobodnie na skosy i łuki białych ścian. Ten kontrast wywołał we mnie uczucie zmieszania. W dzielnicy Busztel gdzie znajduje się cerkiew niewielkie domy zostały przystosowane do powolnego starzenia się dzięki plastikowemu sidingowi i… Czytaj dalej

do gardła przyłożyć ścisk jakim łapie się szczerość rozmowy   dołożyć wszelkich starań, aby przyziemność zeszła na psy i oddała obrożę  komuś kto na nią zasłużył   doświadczać płaskich obrazów, bo łatwiej je przybijać otępiałym wzrokiem do ściany i wpadać w szał kolekcjonowania prostych rzeczy   nie ufać osobowości, która jest kopią kopii i macha pięścią w stronę twarzy… Czytaj dalej

Wektor przesunięcia

Cała sztuczka polega na tym, aby zadowolenie z życia w tym mieście dozować powoli. Wkraplać w oczy billboardy, namawiać przez teksty sponsorowane, animowane bannery internetowe i zapraszać: a to na koncert z okazji zakończenia lata, a to na uroczystość urodzin prezydenta M., a to na poświęcenie zakładu utylizacji śmieci czy gorąco namawiać na udział w… Czytaj dalej

To nie jest tak, że jestem przewrażliwiony na punkcie Małej. Nie brakuje mi dystansu i uważam, że to dobrze, że ma swój świat, przyjaciółki, kolegę, którego imię nadal jest dla mnie tajemnicą. Powtarza, że nie może mi go przedstawić, bo go nastraszę i się więcej do niej nie odezwie. Oczywiście przesadza, nigdy bym tego nie… Czytaj dalej

Fenomen obojętności

Ostatni weekend spędziłem w domu. Głównie z powodu upałów i tego, że nienawidzę topiącego się asfaltu oraz jego zapachu. Niezmiennie kojarzy mi się ze spoconymi robotnikami drogowymi, którzy drewnianymi szpachlami rozcierają czarne, parujące bryły. Robią to w takim beznamiętnym skupieniu, jakby dostali taką robotę za karę i teraz pokutują. Gotują się w kraciastych koszulach, w… Czytaj dalej

Architektura rozmowy

To co ostatnio się we mnie zalęgło, to jakiś strasznie smutny monolog lub udawany dialog z kimś, kto nie potrafi mówić. Z powodu odkrycia tej… zależności, straciłem trochę pewności siebie. Z kolei nabrałem przekonania, że o ile słowa obrazujące to, co się czuję mają swój ciężar, o tyle powiedzenie ich prosto w oczy jest prawie… Czytaj dalej

Jak zabija się świnie?

Poranki są tutaj… najszlachetniejsze. Nawet bym powiedział, że mają wiele wspólnego z kryształem, szczególnie wtedy, kiedy jest mróz. Nieruchoma, powleczona szronem jak jasną glazurą przestrzeń. Idealnie proste świerki, potężne dęby, których rozszczepione przez błyski gałęzie nie rzucają cieni. Cała puszcza wydaje się wtedy jakby czekała na wiatr. Tak. Poranki bywają tutaj wyjątkowe. Przez podwójne, drewniane… Czytaj dalej

O przykrych rzeczach zazwyczaj opowiada mi wódka, która toczy się w gardle gorzko ocierając o serce. Zajmuje dno kieliszka, tak jak zajmuje się czyjąś uwagę. Ciekawe ile jej we mnie się zmieści, ile jej mogę sobie przeznaczyć na odwagę. Przez lament popsutych żarówek większość moich rzeczy wydaje się płaska. Naostrzone opuszkami palców mnożą poziomy, a… Czytaj dalej

Leżę po wewnętrznej stronie snu. Przez głowę przechodzi szef poduszki, tak jak przechodzi cień przez noc. Z otwartej rany ust wypływa reszta tego, czego nie udało mi się powiedzieć, a podniebienie staje się miejscem, które opuściło nawet echo. Na łóżku jasny ślad ramion. Wydłuża się w stronę okna i chyba bezpiecznie będzie trzymać się białych piór poduszki. A jeżeli… Czytaj dalej